Słuchawki redukujące hałas.

Acoustic Noise Cancelling (ANC) – Tłumienie Aktywne.

ANC to system aktywnego tłumienia, wykorzystywany między innymi w tradycyjnie wyglądających słuchawkach nausznych oraz dousznych. Jego zadaniem jest wyeliminowanie, zakłóceń, trzasków czy mowy ludzkiej docierającej z zewnątrz, która zwykle przeszkadza podczas odsłuchu muzyki. Postanowiłem kilka z nich przetestować bezpośrednio w sklepach. Nie kupiłem, ani nie pożyczyłem do testów żadnej pary, po prostu niektóre sklepy dają możliwość odsłuchu. W zasadzie testować można tylko nauszne z wiadomego powodu. Notabene kiedyś coś czytałem o aktywnym tłumiku dla śmigłowców bojowych. Przedstawiane atuty tego urządzenia były tak zachęcające, że pomyślałem aby coś takiego zamontować do motocykli :). W końcu za dnia jeszcze głośny wydech ujdzie, zwłaszcza, że motocyklista musi dać znać o sobie w ramach bezpieczeństwa. W środku nocy odkręcenie manetki do końca, raczej obudzi tylko ludzi śpiących nawet kilometr dalej. No nic wracamy do tematu.

Po testach różnych słuchawek, z zakresu 500zł do do nawet 1500zł stwierdziłem, że super tłumią wszelakie odgłosy, które są powtarzalne, a w zasadzie stanowią tło, jak szum, piski itd… Było też trochę jakby czuć spadek ciśnienia, dokładnie uczucie towarzyszące podczas lądowania czy startu samolotu albo nurkowania. Wydaje mi się też, że takie słuchawki będą dobrze działały w samolocie, gdzie hałas jest jednostajny. Myślę, że odpowiednie wysterowanie i utrzymanie konkretnej częstotliwości w przeciw-fazie, bo tak mniej więcej działają te systemy, jest dość trudne. Częstotliwości jest dużo, odległość głośniczka od ucha jest krótka, dźwięki się nakładają i są dodatkowo tłumione przez obudowę, na pewno w różnym zakresie. Ruchy głową i przemieszczanie się źródeł dźwięku w otoczeniu dodatkowo komplikują takie systemy. W niektórych słuchawkach montują nawet 6 mikrofonów nasłuchujących otoczenie.

 

Szybki test ANC.

Ponieważ najbardziej interesuje mnie wygłuszenie mowy człowieka, czyli zakres 300Hz do 3KHz i praca w biurze, robiłem głownie tego typu porównania. W sklepach gadałem sam do siebie 😉 potem męczyłem sprzedawcę aby chociaż liczył i na koniec puściłem po prostu jakiś podcast z youtuba, którego nie lubię słuchać ;). Tłumienie głosu było zauważalne i oczywiście polecam samemu sprawdzić w jakimś większym sklepie RTV. Natomiast i tak słyszałem co kto mówi, średnio różnica była taka jakby delikatnie zatkać sobie uszy palcem. Całkowicie nie da się wyciszyć mowy na takich słuchawkach w przeciwieństwie do szumów, co było pozytywnym zaskoczeniem.

 

Słuchawki pasywne.

Koniec końców stwierdziłem, że dość wysoka cena, ciągłe ładowanie baterii i nienajlepsze tłumienie mowy ludzkiej, nie przyprowadzi do sklepów rzeszy programistów ceniących spokój i ciszę. Zatem przyszedł mi go głowy pomysł, aby zrobić to samo korzystając ze słuchawek z wygłuszeniem biernym i odwiedziłem sklepy BHP. Tam też przymierzyłem wiele z nich, niektóre były bez nazwy i kosztowały kilkanaście złotych. Te z wyższej półki były rekomendowane podczas prac remontowych, cięcia piłą, koszenia trawy itd…

Ostatecznie zaszalałem i od razu kupiłem najmocniejsze 3M Peltor Optime III. W sklepach 100-120zł, a przez internet za jakieś 80zł. Podczas testów początkowo czułem się jak w czołgu, ale zdziwiła mnie ich wygoda, choć wyglądają raczej topornie. Z odczuć również lekkie wahania ciśnienia jak w samolocie, ale jaka cisza :). Rozmowy są słyszalne ale moim zdaniem słychać je dużo mniej jak w aktywnych słuchawkach. Wprawdzie są one pozbawione możliwości puszczania z nich muzyki ale mam coś w planach aby przerobić je trochę. Używanie ich w czasie pracy biurowej przy komputerze to nasz cel, ale równie dobrze można z nimi iść na strzelnicę, skosić trawę czy zwyczajnie odkurzyć w domu.

 

Szybki test słuchawek pasywnych i stoperów.

Przy okazji kupiłem również zwykłe stopery. Zrobiłem tez mały test, stopery douszne + Peltor 3 – było już naprawdę cicho. Rozkręcony laptop i przemowa Maxa Kolonki na 100% głośności, była wyciszona jakbym słuchał go na 20%. Może są to dość rozmyte odczucia ale zadowalające. Sam Peltor wydawał się jakbym słuchał na poziomie 35%. Wydaje się, że reszta dźwięku dociera przez jakieś drgania czaszki bo kanał słuchowy był dość dobrze zatkany. Stoperów nie zawsze idzie dobrze włożyć do ucha aby tłumiły jak trzeba, są mało wygodne podczas częstego używania. Uciążliwe byłoby ich ciągłe wyciąganie jeśli zadzwoni nasz telefon albo kolega ma sprawę, natomiast do spania jak znalazł. Natomiast słuchawki zawsze dobrze przylegają, mają tez miękka gąbkę i nie wyglądamy w nich aż tak dziwnie, mimo że są całkiem spore.

 

 

 

NazwaSNR [dB]H [dB]M [dB]L [dB]
Peltor35403223
Stopery Howard Light35343231

Tabela podaje różnicę miedzy stoperami, a słuchawkami biernymi Peltor.

W moim przypadku oba rozwiązania znacznie podnoszą koncentrację, jeśli obok ktoś rozmawia. Cena nie jest zaporowa jak w przypadku słuchawek aktywnych, które oczywiście mają więcej funkcji, przede wszystkim pozwalają odsłuchać muzykę czy rozmawiać przez skype. Jeśli potrzebna jest koncentracja w ciszy, to polecam zestaw bierny, w innym wypadku aktywny, jeśli odsłuch muzyki i wyciszenie otoczenia jest tym czego szukamy.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.